Drony będą odgrywały coraz większą rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa źródeł zaopatrzenia w wodę, oczyszczalni ścieków, infrastruktury przesyłowej, szlaków kolejowych i centrów logistycznych. Podobnie będzie zresztą w przypadku obiektów przemysłowych. Rośnie również ich znaczenie w operacjach ratunkowych prowadzonych przez straż pożarną i policję. We wszystkich obszarach zastosowań - kluczem do prawidłowego wykorzystania dronów jest wyszkolenie własnych pilotów lub współpraca z firmami mającymi niezbędne doświadczenie w ich wykorzystaniu.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami każdy lot dronem o masie od 250 gramów, a także każdy lot dronem lżejszym, jeśli jest on wyposażony w kamerę, wymaga rejestracji pilota jako operatora oraz uzyskania podstawowych uprawnień w kategorii otwartej A1/A3. Obowiązek ten dotyczy zarówno lotów rekreacyjnych, jak i komercyjnych i ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa użytkowania dronów w przestrzeni powietrznej. Wykorzystanie dronów w służbach mundurowych wymaga przygotowania specjalistycznego.
– W naszych szkoleniach uczestniczą bardzo często przedstawiciele różnych służb: policji, PSP, OSP, WOPR, a także żołnierze. Dla nich kluczowe są aspekty operacyjne, bezpieczeństwo lotów i praktyczne zastosowanie w działaniach operacyjnych. Chciałabym też podkreślić, że nie prowadzimy szkoleń tylko dla służb mundurowych, chociaż są one dla nas coraz ważniejsze. Jesteśmy otwarci na wszystkich, którzy chcą latać bezpiecznie i świadomie, bez względu na rodzaj i charakter realizowanych misji. Wspólnym mianownikiem obu grup jest potrzeba opanowania solidnych podstaw, zgodności z przepisami i odpowiedzialnego korzystania z dronów – przekonuje Kamila Chęcińska senior manager z krakowskiego REAKTO i dodaje: – Umożliwiamy także zdobycie uprawnień, takich jak A2, STS-01 oraz STS-02.
To szkolenia, które pozwalają – pod okiem doświadczonych instruktorów w lotach manualnych i automatycznych – sprawdzić swoje umiejętności w sytuacjach wykraczających poza scenariusz.
Spółka prowadzi szkolenia w kilku uzupełniających się środowiskach, przy czym dysponuje też własnym Centrum Szkoleniowym w Piotrkowie Trybunalskim, wyposażonym w specjalistyczne zatwierdzone przez Urząd Lotnictwa Cywilnego urządzenia do treningu lotniczego. Równolegle realizowane są loty na wyznaczonych i odpowiednio przygotowanych obszarach lotniskowych, gdzie uczestnicy pracują w rzeczywistych warunkach operacyjnych.
Oczekiwania uczestników szkoleń koncentrują się wokół bezpieczeństwa i praktyczności, piloci dronów chcą zdobyć realne kompetencje, które pozwolą im latać świadomie, zgodnie z przepisami i z poczuciem kontroli nad sytuacją – niezależnie od tego, czy wykorzystują drony w działaniach służbowych, czy cywilnych. Duży nacisk kładziony jest na zrozumienie procedur, umiejętność reagowania w sytuacjach niestandardowych oraz na pewność podejmowania decyzji w warunkach presji.
– I właśnie to u nas otrzymują – podkreśla Kamila Chęcińska. – Jesteśmy jedynym ośrodkiem, który prowadzi szkolenia STS-02 na wielowirnikowcach, płatowcach i urządzeniach lotniczych (FTD), co wyróżnia spółkę na tle konkurencji i stawia w roli lidera w branży, bo to nie tylko najbardziej wymagająca kategoria operacji bezzałogowych, ale też jedyna, która umożliwia wykonywanie lotów BVLOS, czyli poza zasięgiem wzroku pilota. Podczas szkoleń spółka kładzie nacisk na praktyczne opanowanie wszystkich tych elementów, przygotowując kursantów do samodzielnej i bezpiecznej realizacji najbardziej złożonych misji – dodaje Mariusz Tuta, kierownik Centrum Operacyjnego.
Szczególną przewagą programu szkoleniowego REAKTO jest wykorzystanie urządzeń FTD, które umożliwiają praktyczne sprawdzenie nabytych umiejętności w warunkach niemożliwych do odtworzenia podczas standardowych lotów. Instruktorzy mogą symulować sytuacje awaryjne, takie jak nagłe zmiany pogody: silny wiatr, mgłę drastycznie ograniczającą widoczność czy oblodzenie. Ma to kluczowe znaczenie zwłaszcza w lotach kategorii szczególnej, w przypadku których pilot musi umieć rozpoznać np. oblodzenie śmigieł wyłącznie na podstawie parametrów lotu.
Drugą grupą ćwiczeń są awarie techniczne, m.in. systemu GPS, systemów wizyjnych czy pozycjonowania na mapie. Szkolenie na FTD pozwala kursantom nauczyć się podejmowania właściwych decyzji zgodnie z procedurami awaryjnymi – od bezpiecznej kontynuacji lotu, przez lądowanie w miejscu awaryjnym, po aktywację systemu FTS. Podczas symulacji awarii GPS uczymy pilotów realizacji lotów w trybie altitude mode, w którym dron jest wrażliwy na podmuchy wiatru, ponieważ nie ma pozycjonowania, i kursant musi umieć w takich warunkach np. wylądować awaryjnie.
Liczą się wszechstronne umiejętności
Piloci UAV mają całkiem inne zadania i niekoniecznie muszą być silni fizycznie Inne predyspozycje musi reprezentować kandydat na pilota, a inne kandydat do grup bojowych. Dodatkowo patrząc na restrykcje prawne, skomplikowane procedury, znajomość sprzętu (zasady działania, budowy) oraz utrzymywanie parametrów lotu, nie każdy będzie chciał lub nie będzie mógł zostać pilotem. Obrońcy Ukrainy doskonale wykorzystują potencjał dronowy. Wiele doświadczeń weteranów zostanie wykorzystanych w trakcie doboru kandydatów na przyszłych pilotów dronów w naszym regionie, a może i na świecie.
Dobry kandydat na pilota zgodnie z naszymi obserwacjami powinien cechować się odpornością na stres, trzeźwością myślenia, spostrzegawczością, zdolnością podejmowania szybko trafnych decyzji oraz zdolnościami manualnymi.
Manualna praca jest istotą precyzyjnego sterowania dronem, co tak na prowadzę ma decydujące znaczenia na jakość wykonania zadania, długotrwałość lotu, zużyciem sprzętu itp.
Reszta wymienionych cech może być wykorzystana razem, jak również można jej wykorzystać osobno podczas lotu. Wszystko zależy od sytuacji. No i stres, każde zadanie wiąże się ze stresem, my staramy się uczyć pilotów nie ucieczki od stresu, ale akceptacje i wykorzystanie tej reakcji organizmu jako lepszą mobilizację do działania. Zależy nam, żeby nasi piloci jak i kursanci nie związani z REAKTO kończąc kurs byli świadomi zagrożeń związanych z misją (zadaniem), ale i umieli wybrnąć z trudnych sytuacji. podsumowuje Jacek Zdrojewski, specjalista ds. jakości kształcenia.
Wyjątkową przewagą nad tym, co oferują inne placówki, są szkolenia prowadzone jako element realnych operacji, a nie „kurs do papieru”. – Dronostrada REAKTO to zautomatyzowany system stacji dokujących, dronów i oprogramowania, który ma pracować 24 godziny na dobę – od inspekcji po reakcje alarmowe. Żeby taki model miał sens, potrzebujemy pilotów, którzy rozumieją nie tylko sterowanie, ale też procedury, odpowiedzialność i pracę w modelu teleoperacji. W pewnym momencie zobaczyliśmy, że rynek zwyczajnie nie nadąża. Dronów przybywa, zastosowań jest coraz więcej, a jednocześnie rośnie zapotrzebowanie na osoby, które potrafią działać bezpiecznie także w bardziej wymagających scenariuszach, zwłaszcza w kategorii szczególnej, w tym w standardowym scenariuszu STS-02 (BVLOS). Spółka poszła o krok dalej. Przygotowaliśmy szkolenia, opierając się na trzech filarach. Po pierwsze: trening jak do prawdziwej pracy, nie tylko do egzaminu. Uczymy planowania misji, oceny ryzyka i reakcji na sytuacje nieplanowane. Kursant ma rozumieć, dlaczego coś robi, a nie tylko jak. Po drugie: technologia szkoleniowa, która pozwala ćwiczyć to, czego nie da się bezpiecznie zrobić na żywo. W naszych programach istotną rolę odgrywają autorskie urządzenia treningowe i scenariusze, które pozwalają przećwiczyć m.in. nagłe pogorszenie pogody, utratę sygnału, zakłócenia łączności czy inne zdarzenia, które w realnym locie są ryzykowne. To pozwala wyrobić odpowiednie odruchy i daje spokój w działaniu. I w końcu, po trzecie: jakość potwierdzona formalnie i organizacyjnie. Jesteśmy wpisani na listę operatorów szkolących ULC, a szkolenia prowadzimy w modelu, który skaluje się na różne lokalizacje, w tym m.in. w Piotrkowie Trybunalskim, Poznaniu, Katowicach i Krakowie. My uczymy, jak bezpiecznie i skutecznie pracować, bo sami na co dzień budujemy i wdrażamy rozwiązania dronowe w praktyce – twierdzi Bartek Kosińskim, CHIEF BUSINESS OFFICER spółki. a
Rynek dronów rozwija się dziś dwutorowo – i to jest dobra wiadomość, bo oznacza dojrzewanie branży. Masowość i standaryzacja rosną, bo drony stają się narzędziem powszechnym, a przepisy w UE porządkują zasady gry. Coraz więcej operacji wchodzi w ramy, które da się opisać i ujednolicić. Przykładem są standardowe scenariusze w kategorii szczególnej, takie jak STS-01 i STS-02, które definiują warunki wykonywania lotów i wymagania wobec operatorów oraz sprzętu.
Jednocześnie szybko rośnie specjalizacja, bo zastosowania są coraz bardziej wymagające. Mówimy tutaj m.in. o inspekcjach infrastruktury i przemysłu, bezpieczeństwie i monitoringu, operacjach ratowniczych i wsparciu służb. Do tego dochodzą zmiany systemowe w Europie, takie jak rozwój U-space, którego celem jest bezpieczna integracja rosnącej liczby operacji dronowych w wyznaczonych strefach. To będzie podnosiło poprzeczkę w zakresie planowania, koordynacji i zarządzania ruchem.
W Polsce widać też dalszą cyfryzację pracy pilotów dronów, co upraszcza formalności, ale wymaga większej dyscypliny i poprawności przygotowania lotu.
W praktyce oznacza to, że wygrywa podejście modułowe. Z jednej strony – baza kompetencji ogólnych dla szerokiej grupy użytkowników, z drugiej zaś – ścieżki specjalistyczne, które przygotowują do konkretnej pracy operacyjnej, gdzie liczy się bezpieczeństwo, procedury i powtarzalna jakość – I dokładnie w tym miejscu widzimy rolę REAKTO: budowanie kompetencji pilotów, tak żeby rynek mógł szybko rosnąć, ale bez kompromisów w bezpieczeństwie – podsumowuje Kamila Chęcińska.
| REKLAMA |
| REKLAMA |
| REKLAMA |