Trzydzieści pięć lat. To czas, w którym świat technologii przeszedł niewyobrażalną transformację. To także historia firmy Bosch Rexroth w Polsce – opowieść o pasji, innowacji i ludziach, którzy od samego początku wierzyli w siłę polskiego przemysłu. Dziś, z nostalgią i dumą, spoglądamy na drogę, którą wspólnie przebyliśmy.
Pamiętamy te początki. Czasy, gdy Polska budziła się do nowej, rynkowej rzeczywistości, a nasza firma, zaczynając od kilkuosobowego zespołu, z determinacją realizowała pierwsze dostawy. To były lata budowania fundamentów, zdobywania zaufania i pokazywania, że nowoczesna hydraulika, pneumatyka i napędy mogą zrewolucjonizować pracę fabryk. Z sentymentem wspominamy pierwsze numery naszego kwartalnika „drive&control local”, w których z dumą opisywaliśmy projekty definiujące tamtą epokę. Byliśmy siłą napędową modernizacji polskiego przemysłu ciężkiego, dostarczając napędy hydrostatyczne dla spycharek Huty Stalowa Wola i koparek Waryński. Ale nasza inżynieria miała też bardziej subtelne oblicze – to nasze technologie cicho i niezawodnie wprawiały w ruch skomplikowane dekoracje w spektaklach „Miss Saigon” w Teatrze Muzycznym Roma czy „Madama Butterfly” w Operze Krakowskiej, dodając magii polskim scenom. Nasze rozwiązania odegrały też kluczową rolę w modernizacji obiektów hydrotechnicznych w całej Polsce, m.in. na jazach we Włocławku czy Wrocławiu, zwiększając bezpieczeństwo przeciwpowodziowe kraju.
Każdy, kto był wtedy z nami, pamięta smak pierwszych sukcesów. Nagroda „Gazela Biznesu” w 2003 roku była jak pieczęć potwierdzająca, że obraliśmy słuszny kierunek. Świętowanie 15-lecia w 2006 roku i przeprowadzka do nowej siedziby przy ulicy Jutrzenki w Warszawie były symbolicznym krokiem w przyszłość – dowodem na to, że polski oddział staje się ważnym punktem na globalnej mapie koncernu.
Ale historia Bosch Rexroth to coś więcej niż technologia i biznes. To także ludzie i głęboko zakorzeniona odpowiedzialność. Z uśmiechem wspominamy zaangażowanie w lokalne inicjatywy – od akcji „Cała Polska czyta dzieciom”, przez koncerty w pruszkowskim „Pałacyku”, po wspólne zbiórki krwi, w ramach których nasi pracownicy oddali dziesiątki litrów tego cennego daru. Dziś ta filozofia nabiera nowego wymiaru. Z dumą patrzymy na nasze zaangażowanie w tworzenie Branżowego Centrum Umiejętności przy Lotniczych Zakładach Naukowych we Wrocławiu. Wyposażając je w najnowocześniejszy sprzęt – od cobotów po linie montażowe Przemysłu 4.0 – inwestujemy w przyszłość, kształcąc nową generację inżynierów.
Przez te trzy i pół dekady ewoluowaliśmy razem z rynkiem. Staliśmy się partnerem technologicznym, prowadzącym klientów przez meandry czwartej rewolucji przemysłowej. Nasza podróż to historia nieustannego dążenia do doskonałości – od solidnych napędów Hägglunds, przez precyzyjne systemy sterowania, aż po dzisiejsze, otwarte rozwiązania takie jak przełomowa platforma automatyzacji ctrlX AUTOMATION.
| REKLAMA |
| REKLAMA |
| REKLAMA |