Zdaniem ekspertów z firmy Schneider Electric Polska musi w ciągu najbliższych lat co najmniej podwoić tempo modernizacji budynków. Kluczem do osiągnięcia tego celu nie jest wyłącznie sama termomodernizacja, ale również integracja zaawansowanych systemów zarządzania budynkiem, które pozwalają ograniczyć zużycie energii nawet o 30 procent.
Transpozycja dyrektywy EPBD, która powinna zakończyć się w maju 2026 roku, to punkt zwrotny dla polskiego rynku budowlanego. Stoimy przed wyzwaniem przyśpieszenia tempa renowacji z obecnego 1 procent do wymaganego minimum 3 procent. Mówimy o skali 14 milionów budynków, z czego ponad 7 milionów to obiekty niemieszkalne – jednostki gospodarcze, magazynowe, produkcyjne oraz 400 tysięcy budynków użyteczności publicznej. To ogromny potencjał do wykorzystania zaawansowanej automatyki budynkowej.
Paradygmat w zarządzaniu budynkami zmienił się fundamentalnie. Jeszcze dekadę temu kluczowe było zapewnienie ciągłości pracy instalacji – unikanie awarii HVAC, systemu oświetlenia czy kontroli dostępu. Dzisiaj budynki funkcjonują jako złożone organizmy cyfrowe, w których każdy system komunikuje się z pozostałymi, a dane z setek czujników są przetwarzane w czasie rzeczywistym.
„Klucz do szybkich efektów leży w przejściu z prostego utrzymania instalacji na sterowanie oparte na danych. Gdy wdrażamy BACS zgodny z EPBD i łączymy go z inteligentnym sterowaniem oświetleniem, budynek sam dopasowuje pracę do obciążenia, pogody i taryf – a my widzimy trwały spadek intensywności zużycia energii i bardziej przewidywalne koszty. Automatyka staje się dziś brakującym ogniwem, które może przyspieszyć falę renowacji w Polsce – bo realnie ułatwia, porządkuje i usprawnia cały proces modernizacji, bez wyłączania obiektów z pracy” – mówi Marek Olszewski, CEE Digital Building Category Manager, Schneider Electric.
Nowoczesne systemy Building Management System (BMS) to już nie tylko narzędzia do monitoringu i sterowania. To platformy integrujące oświetlenie, klimatyzację, wentylację, zarządzanie żaluzjami i monitoring jakości powietrza w jeden ekosystem, który optymalizuje zużycie energii na podstawie rzeczywistego obciążenia budynku, prognoz pogodowych i cen energii na rynku spot. W praktyce oznacza to możliwość redukcji kosztów operacyjnych o 20-30 procent w przypadku kompleksowych systemów BMS. Dla oświetlenia sterowanego automatycznie oszczędności sięgają nawet 80 procent w porównaniu do tradycyjnych instalacji.
Wbrew obiegowej opinii, AI w automatyce budynkowej nie jest futurystyczną wizją, ale rozwiązaniem już dostępnym na rynku. Algorytmy uczenia maszynowego analizują wzorce użytkowania budynku, ucząc się zachowań użytkowników i dostosowując parametry środowiska wewnętrznego bez ingerencji operatora.
Przykład? System może korygować nastawy algorytmów sterujących na podstawie prognozy pogody – jeśli wie, że pojutrze temperatura wzrośnie o 10 stopni, już dziś rozpocznie pre-cooling budynku w godzinach, gdy ceny energii są najniższe. Może także zliczać ludzi w poszczególnych strefach budynku i dynamicznie dostosowywać intensywność wentylacji, zapewniając komfort przy jednoczesnej maksymalnej efektywności energetycznej. To podejście predykcyjne, a nie reaktywne – system nie reaguje na przekroczenie wartości CO2, ale przewiduje moment, w którym to nastąpi i odpowiednio wcześniej reguluje nawiew świeżego powietrza.
Nowoczesna automatyka budynkowa koncentruje się nie tylko na oszczędnościach, ale przede wszystkim na jakości środowiska wewnętrznego i dobrostanie użytkowników. Badania pokazują, że jakość powietrza, komfort termiczny, akustyczny i odpowiednie oświetlenie mają bezpośredni wpływ na produktywność pracowników i zdrowie mieszkańców. Koncepcja Human Centric Lighting (HCL) to jeden z przykładów takiego podejścia – systemy oświetleniowe dostosowują temperaturę barwową i natężenie światła do pory dnia, wspierając naturalny rytm dobowy człowieka. Rano światło o wyższej temperaturze barwowej (zimne, niebieskawe) pobudza i zwiększa koncentrację, wieczorem ciepłe tony sprzyjają relaksowi.
Podobnie działa zarządzanie mikroklimatem – zamiast utrzymywać stałą temperaturę 21°C w całym budynku przez cały rok, system może tworzyć strefy temperaturowe dostosowane do aktualnego użytkowania i preferencji użytkowników. Sale konferencyjne chłodniejsze podczas intensywnych spotkań, przestrzenie do pracy cichej nieznacznie cieplejsze dla komfortu skupienia.
Kluczowym wyzwaniem technologicznym przy modernizacji budynków jest integracja dwóch światów: Operational Technology (OT) – czyli systemów automatyki budynkowej – oraz Information Technology (IT), gdzie znajdują się platformy analityczne, ERP i systemy raportowania. Protokoły komunikacyjne takie jak BACnet, Modbus czy KNX muszą współpracować z rozwiązaniami chmurowymi, platformami IoT i narzędziami analityki danych. Tylko pełna integracja pozwala na wykorzystanie potencjału danych generowanych przez budynek – od przewidywania awarii urządzeń (predictive maintenance) po optymalizację kontraktów energetycznych na podstawie rzeczywistych profili zużycia.
Modernizacja energetyczna z wykorzystaniem zaawansowanej automatyki to proces wieloetapowy. Kluczowe jest rozpoczęcie od szczegółowego audytu energetycznego i funkcjonalnego budynku, który zidentyfikuje największe źródła strat energii oraz określi priorytety modernizacji. Następnie – co często pomijane – niezbędne jest opracowanie Functional Design Specification (FDS), dokumentu definiującego dokładnie, jak zintegrowany system BMS ma funkcjonować w kontekście specyfiki danego budynku. Zbyt często widzimy sytuacje, gdzie zaawansowane systemy są wdrażane bez właściwej konfiguracji, pracując w trybie standardowym, nie wykorzystując swojego pełnego potencjału. Ostatni etap to comissioning i odbiór funkcjonalny – nie tylko techniczne uruchomienie instalacji, ale także weryfikacja czy system osiąga założone parametry efektywności energetycznej i komfortu użytkowników. To moment, w którym teoria spotyka się z praktyką eksploatacyjną.
„Gdy automatyka reaguje na realne obciążenie, pogodę i taryfy, efekty nie są chwilowe – stają się nowym, przewidywalnym standardem operacyjnym” – dodaje Marek Olszewski.
Dla facility managerów i zarządców nieruchomości fundamentalne jest pytanie o zwrot z inwestycji. W przypadku systemów BMS mówimy zazwyczaj o okresie 3-5 lat, w zależności od skali modernizacji i stanu wyjściowego budynku.
Każdy budynek wymaga indywidualnego podejścia. W przypadku nowoczesnych biurowców klasy A skupiamy się na integracji istniejących systemów i dokładaniu warstwy analitycznej z AI. Dla starszych obiektów użyteczności publicznej priorytetem może być wymiana przestarzałych instalacji HVAC i wdrożenie podstawowego BMS. Budynki przemysłowe i magazynowe często wymagają specjalistycznych rozwiązań uwzględniających specyfikę procesów produkcyjnych. Kluczowa jest modułowość – możliwość etapowego wdrażania modernizacji, zaczynając od elementów o najkrótszym czasie zwrotu inwestycji (często oświetlenie LED z automatyką), a następnie rozbudowując system o kolejne warstwy.
Majowa transpozycja dyrektywy EPBD do polskiego prawa może być katalizatorem przyspieszenia renowacji. Jasne przepisy, standardy raportowania zużycia energii i potencjalne mechanizmy wsparcia finansowego – wszystko to tworzy środowisko sprzyjające inwestycjom w automatykę budynkową. Właściciele i zarządcy budynków, którzy już dziś inwestują w zaawansowane systemy BMS, będą lepiej przygotowani na nadchodzące wymagania regulacyjne. To nie tylko kwestia compliance – to strategiczna przewaga rynkowa.
Osiągnięcie 3‑procentowego tempa renowacji w Polsce jest możliwe, ale wymaga zmiany podejścia. Sama poprawa parametrów cieplnych to za mało – pełną efektywność przynosi dopiero głęboka modernizacja, łącząca izolację, modernizację instalacji i inteligentną automatykę. Potrzebujemy budynków, które nie tylko ograniczają straty energii, ale także potrafią nią świadomie zarządzać, dostosowywać się do potrzeb użytkowników i generować dane do ciągłej optymalizacji. Technologie są dostępne już dziś – AI w automatyce budynkowej, systemy BMS nowej generacji oraz integracja OT i IT to sprawdzone rozwiązania wdrażane na polskim rynku. Pozostaje pytanie, czy branża jest gotowa na tę transformację.
Źródło: Schneider Electric
| REKLAMA |
| REKLAMA |
| REKLAMA |