Partnerzy:

Reklama

Trwają badania potencjalnych lokalizacji pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce

Elektrownia atomowa

Według PGE EJ 1 poparcie dla budowy w gminach to 60-80%

W Żarnowcu i Choczewie – dwóch lokalizacjach wybranych przez PGE EJ 1 pod budowę elektrowni jądrowej – trwają badania m.in. pod kątem środowiskowym i bezpieczeństwa. Spółka zapewnia, że w obu gminach inwestycję popiera ponad 60% mieszkańców. PGE EJ 1 podpisała już umowę z doradcą technicznym, który pomoże m.in. w wyborze technologii. Przetarg na inwestora powinien się odbyć w przyszłym roku. 

 – Obecnie prowadzimy prace w kilku głównych obszarach. Pierwszy dotyczy wyboru lokalizacji budowy przyszłej elektrowni jądrowej. Prace są prowadzone na terenie lokalizacji Żarnowiec i Choczewo. Obejmują one przygotowania do uzyskania decyzji zarówno środowiskowej, jak i lokalizacyjnej. W praktyce oznacza to przeprowadzenie inwentaryzacji środowiskowej, monitoringu sejsmicznego oraz meteorologicznego – powiedział Jacek Cichosz, prezes zarządu spółki PGE EJ 1. 

Wskazanie konkretnej lokalizacji na tym etapie jest jeszcze niemożliwe.

 – Musimy przeprowadzić komplet badań, żeby potwierdzić, że zarówno jedna, jak i druga jest akceptowalna z punktu widzenia kwestii środowiskowych i kwestii bezpieczeństwa, czyli charakterystyki lokalizacji – informuje Jacek Cichosz.

Jak przekonuje, bardzo ważnym elementem w tym procesie jest dialog z lokalną społecznością i uzyskanie poparcia dla realizacji inwestycji.

 – Dzięki m.in. prowadzonym przez nas działaniom edukacyjnym poparcie sukcesywnie rośnie i obecnie jest na wysokim poziomie – zauważa Cichosz. – Waha się od 60% dla gminy Choczewo do nawet 80% w przypadku gminy Gniewino [badania TNS Polska na zlecenie PGE EJ 1 prowadzone są w gminach województwa pomorskiego – red.].

Listopadowe badania CBOS przeprowadzone w całym kraju wskazują, że budowę elektrowni atomowej w Polsce popiera 40% społeczeństwa, a co drugi pytany jest jej przeciwny.

– W przestrzeni publicznej krąży dużo mitów dotyczących energetyki jądrowej – wyjaśnia Jacek Cichosz. – Naszym zadaniem jest dotarcie z informacją na temat szans i niebezpieczeństw. Chcemy pokazać, jakie są dzisiaj istotne zagrożenia, które są poruszane między innymi w ankietach, takie jak kwestia pracy elektrowni jądrowej, jej wpływu na otoczenie czy wystąpienia awarii.

Spółka rozmawia również z mieszkańcami na temat wpływu elektrowni na otoczenie, czyli turystykę, infrastrukturę i rozwój gminy. Jak wynika z badań TNS Polska, Pomorzanie nie obawiają się, że elektrownia będzie negatywnie oddziaływać na turystykę. Takiego zdania jest trzy czwarte ankietowanych. Ponad 50% badanych z całej Polski zapewnia, że nie zrezygnuje z wypoczywania nad Bałtykiem po wybudowaniu elektrowni, a niektórzy spodziewają się nawet zwiększonego zainteresowania miejscem.

Równolegle z pracami w pomorskich lokalizacjach toczą się analizy związane z przygotowaniem do wyboru technologii i inwestora.

 – Niedawno podpisaliśmy umowę z inżynierem kontraktu, doradcą technicznym, który będzie nas wspierał między innymi w procesie wyboru technologii. Sam przetarg planujemy w przyszłym roku. Natomiast do czasu jego uruchomienia musimy przeprowadzić jeszcze szereg prac przygotowawczych. Część dotyczy rozpoczęcia współpracy z doradcą technicznym, część – procedur formalnych. Musimy uzyskać zgody zarówno na poziomie korporacyjnym, jak i Komisji Europejskiej – wskazuje prezes PGE EJ 1.

Spółka analizuje też modele finansowania inwestycji, szukając takiego, który zapewniłby jej ekonomiczną przewidywalność. Pod uwagę brane są różne rozwiązania, również takie, z których korzystają inne państwa rozwijające energetykę jądrową, m.in. Wielka Brytania. Cichosz podkreśla jednak, że proste przeniesienie danego modelu nie będzie możliwe.

– Przygotowując analizy, będziemy musieli wziąć pod uwagę docelowy kierunek polityki energetycznej, miks paliwowy, istniejące rozwiązania, takie jak kontrakty na moce. W tym kontekście model brytyjski może być jednym z rozwiązań. Ale obecnie przedmiotem naszych prac jest szczegółowa analiza tego, jaki model powinien być dla nas docelowym – wskazuje Jacek Cichosz.

Brytyjskie kontrakty różnicowe są jednym z mechanizmów tamtejszej reformy rynku energii elektrycznej. Londyn chce zagwarantować inwestorowi 35-letni kontrakt, w ramach którego państwo dopłaci koncernowi do ustalonej ceny 92,50 funta za megawatogodzinę. Jeśli rynkowa cena energii wzrośnie powyżej tego poziomu, inwestor odda nadwyżkę do budżetu.

newseria.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama

OSTATNIE WPISY

Może Ci się spodobać także...

Atomowe Szanse Polski
Wielka 6 podpisuje strategiczne porozumienie o współpracy w zakresie projektów jądrowych w Polsce
Atomowe Szanse Polski chce wykorzystać Energomontaż-Północ Gdynia, FAMAK, FERRUM oraz Spółki Mostostal: Kraków, Kielce i Siedlce...
Polskie Elektrownie Jądrowe wraz z konsorcjum Westinghouse-Bechtel podpisały umowę pomostową ws. pierwszej EJ w Polsce
Polskie Elektrownie Jądrowe wraz z konsorcjum Westinghouse-Bechtel podpisały umowę pomostową ws. pierwszej EJ w Polsce

Zawarcie umowy EDA pozwala kontynuować prace inżynieryjne w ramach projektu elektrowni jądrowej na Pomorzu i zapewnia przejście do kolejnych faz...

BWRX-300
Polski projekt budowy SMR-ów z poparciem Komisji Europejskiej

Pierwszy mały reaktor jądrowy opracowywany przez Orlen Synthos Green Energy mógłby stanąć w Polsce jeszcze w tej dekadzie Redukcja emisji...