Władze Estonii zamierzają sprzedać japońskiemu koncernowi Mitsubishi prawa do emisji dwutlenku węgla, a otrzymane środki przeznaczyć na zakup samochodów dla swojej administracji oraz stworzenie krajowej sieci punktów ładowania samochodów elektrycznych.
Premier Estonii Andrus Ansip zapowiedział, że jego rząd zgodził się na sprzedaż niewykorzystanych 10 mln jednostek AAU (Assigned Amount Unit) z puli przyznanej w systemie ONZ w ramach Protokołu z Kioto. Jedna jednostka odpowiada jednej tonie ekwiwalentu CO2.
- Mamy nadzieję, że około 1000 samochodów elektrycznych pojawi się na naszych ulicach do końca 2012 roku - powiedział Ansip. Połowa z nich ma być przeznaczona na użytek lokalnych władz.
Rząd Ansipa chce wybudować około 250 punktów ładowania, które będą w stanie w ciągu 30 minut naładować 80% pojemności baterii samochodów nowej generacji Mitsubishi i-MiEV. Punkty mają być zlokalizowane w dużych miastach i w okolicach głównych dróg. Przedsięwzięcie zakłada też przeprowadzenie kampanii zachęcającej mieszkańców Estonii do kupowania ekologicznych aut.
- To bardzo innowacyjny projekt. Przyszłość pokaże czy i kiedy elektryczne samochody wejdą do powszechnego użycia, jednak ten krok pomoże nam szybko zwiększyć liczbę elektrycznych samochodów w Estonii i oszczędzić energię -podsumował minister gospodarki Juhan Parts.
Źródło: PAP
REKLAMA |
REKLAMA |
REKLAMA |