Partnerzy:

Reklama

Rośliny lub panele fotowoltaiczne obowiązkowo na dachach francuskich supermarketów

Energooszczędne osiedle BedZED w Londynie

Zielony dach supermarketu nowym orężem klimatycznym Francji

Rząd Francji chce świecić przykładem przed jesiennym szczytem klimatycznym COP 21 w Paryżu. Na dachach francuskich supermarketów obowiązkowo będą rosnąć rośliny lub panele fotowoltaiczne. Ale nie zmienia to faktu, że nad Sekwaną politycy nie rozpieszczają branży OZE.

Od 2016 r. wszystkie nowe budynki o przeznaczeniu handlowym o powierzchni większej niż 1000 m kw. muszą mieć na dachu albo odnawialne źródło energii albo roślinność, taką, która zapewni izolację termiczną i sprzyja zachowaniu bioróżnorodności – głosi przyjęty przez francuskie Zgromadzenie Narodowe (izba niższa parlamentu) projekt ustawy o bardzo długim tytule, w którym pierwszym słowem jest właśnie „bioróżnorodność”.

Projekt jest obszerny, dotyczący głównie ochrony zagrożonych gatunków i ekosystemów oraz różnego rodzaju dziedzictwa, a zielone dachy mają choćby częściowo rekompensować ingerencję w środowisko.

Ustawy o bioróżnorodności oraz transformacji energetycznej umieszczą Francję w światowej awangardzie walki ze zmianami klimatu – nie kryła entuzjazmu minister ekologii Segolene Royal po przyjęciu projektu głosami lewicowych deputowanych.

Akurat zazielenianie dachów to we Francji żadna nowość, wiele miast z Paryżem na czele wspiera właścicieli nieruchomości, którym zamarzy się dachowy ogród. Rocznie przybywa ich 1,3 mln m kw., co czyni z Francji drugi – po Niemczech – krajowy rynek na świecie – podaje branżowa organizacja Adivet.

Zadowolona z tej propozycji jest francuska branża PV, która wyraziła jednocześnie nadzieję, że jeśli chodzi o produkcję prądu ze słońca Francja choć trochę nadrobi dystans, dzielący ją od Niemiec.

Kosztami instalacji paneli mają być obciążeni właściciele objętych nowymi przepisami budynków. W upalne dni na pewno spadną im koszty klimatyzacji – przekonywali w czasie debat w Zgromadzeniu zwolennicy projektu.

We Francji obowiązuje kilka taryf gwarantowanych dla fotowoltaiki, na razie jednak nie ma dokładniejszych wyliczeń, co bardziej się będzie inwestorowi opłacało – rośliny czy panele.

Natomiast entuzjazm pani minister może być cokolwiek przedwczesny, bo do prac nad projektem zabiera się Senat, gdzie większość ma konserwatywna partia UMP byłego prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego. Już w Zgromadzeniu deputowani UMP nazwali projekt przynętą, którą rząd wabi „ekologów wszelkiej maści”. To – zdaniem francuskich komentatorów – oznacza, że zmiany mogą być jeszcze głębokie, a parlamentarna batalia o nie – długa i zaciekła.

Rafał Zasuń, WysokieNapiecie.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama

OSTATNIE WPISY

Może Ci się spodobać także...

73 600 € zysku na MW w Polsce
73 600 € zysku na MW we wrześniu – suena energy po raz pierwszy publikuje benchmark dla Polski i ujawnia potencjał magazynów energii

27,5 GW fotowoltaiki, ponad 11 GW energetyki wiatrowej i szybko rosnąca liczba magazynów energii zmieniają polski system elektroenergetyczny. Wraz z...

Energetyka przyszłości potrzebuje aktywnych odbiorców
Energetyka przyszłości potrzebuje aktywnych odbiorców

Warszawska sieć elektroenergetyczna za dziesięć lat może wyglądać niemal tak samo jak dziś. Znana mieszkańcom infrastruktura będzie jednak działać w...

Pod prąd z zasadami. Ponad 21 mln zł kary dla spółki Nasz Prąd
Pod prąd z zasadami. Ponad 21 mln zł kary dla spółki Nasz Prąd

Zmiana mocy pompy ciepła, wysokie kary za nieprzygotowanie budynku do ocieplenia, możliwość naliczenia dodatkowych kosztów – to przykłady klauzul w...