27,5 GW fotowoltaiki, ponad 11 GW energetyki wiatrowej i szybko rosnąca liczba magazynów energii zmieniają polski system elektroenergetyczny. Wraz z rozwojem OZE coraz ważniejsza staje się nie tylko produkcja energii, ale także możliwość elastycznego zarządzania nią. Magazyny energii stają się więc kluczowym elementem transformacji i rozwijającego się rynku elastyczności. Jak pokazuje nowy miesięczny benchmark przychodów dla Polski opracowany przez suena energy, wartość tej elastyczności zależy przede wszystkim od sposobu zarządzania magazynem.
Polska transformacja energetyczna wchodzi w nową fazę. W ostatnich latach głównym wyzwaniem było szybkie zwiększanie udziału odnawialnych źródeł energii w polskim systemie elektroenergetycznym. Dziś coraz większego znaczenia nabiera pytanie, co zrobić z energią w momentach, gdy wiatr i słońce produkują jej więcej, niż system jest w stanie w danej chwili wykorzystać.
Według danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych w 2026 r. moc zainstalowana fotowoltaiki w Polsce wzrosła do około 27,5 GW, a moc farm wiatrowych przekroczyła 11 GW. Przy wysokiej generacji OZE konieczne może być ograniczanie produkcji ze źródeł odnawialnych, aby utrzymać bezpieczeństwo pracy Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. To pokazuje, że sama rozbudowa OZE nie wystarczy. Potrzebne są rozwiązania pozwalające przesuwać energię w czasie, szybko reagować na zmiany popytu i podaży oraz zwiększać elastyczność systemu. Jednym z najważniejszych takich rozwiązań stają się magazyny energii.
Od magazynowania energii do elastyczności
Rynek energy storage w Polsce rozwija intensywnie w segmencie wielkoskalowych systemów, które coraz częściej stają się aktywnymi uczestnikami rynku energii. Mogą one nie tylko magazynować energię i wykorzystywać różnice cenowe, ale również świadczyć usługi systemowe i uczestniczyć w rynku bilansującym. Przykładem jest Nowe Czarnowo I (24 MW / 56 MWh), który jako pierwszy wielkoskalowy bateryjny magazyn energii w Polsce uzyskał kwalifikację do świadczenia usług systemowych na rzecz PSE i rozpoczął aktywny udział w Rynku Bilansującym. – Magazyn energii przestaje być aktywem wykorzystywanym według jednego, z góry określonego scenariusza. Jego największą wartością staje się elastyczność – możliwość szybkiego przełączania się pomiędzy różnymi sposobami wykorzystania, w zależności od sytuacji na rynku i potrzeb systemu. W kolejnych latach o konkurencyjności magazynów będzie decydować nie tylko ich moc czy pojemność, ale przede wszystkim sposób, w jaki będą zarządzane – mówi Torben Voss, ekspert suena energy ds. rynków międzynarodowych
Znaczenie elastyczności rośnie także wraz z integracją Polski z europejskim rynkiem bilansującym. W marcu 2026 r. PSE uruchomiły dla polskiego obszaru LFC mechanizm elastycznego zapotrzebowania na energię bilansującą aFRR w ramach platformy PICASSO. Wraz z rozwojem tego rynku rośnie znaczenie zasobów zdolnych do szybkiej i elastycznej reakcji, w tym magazynów energii, które mogą wykorzystywać swoje możliwości zarówno na rynku energii, jak i w usługach bilansujących. Kluczowe pytanie nie brzmi już więc tylko: „Na którym rynku magazyn może zarobić najwięcej?”, ale raczej: „Jak najlepiej wykorzystać magazyn, gdy warunki na wielu rynkach zmieniają się z godziny na godzinę?”
Jeden rynek to za mało – symulacja suena pokazuje potencjał strategii wielorynkowej
Niemiecka firma suena energy, specjalizująca się w algorytmicznej optymalizacji i handlem energią, opublikowała po raz pierwszy miesięczny benchmark przychodów dla polskiego rynku magazynów energii. Premierowa edycja obejmuje okres sierpnia i września 2026 r. i opiera się na symulacji dla magazynu o mocy 10 MW i pojemności 20 MWh, przy sprawności cyklu na poziomie 90% oraz dwóch cyklach dziennie. Zgodnie z symulacją magazyn zarządzany przez algorytm suena w ramach strategii wielorynkowej mógłby we wrześniu wygenerować około 73 600 euro przychodu na MW, czyli około 736 000 euro w przypadku magazynu o mocy 10 MW. To o 5% więcej niż w przypadku najlepszej strategii jednorynkowej – dodatniego aFRR (69 800 euro na MW) – oraz o 270% więcej niż przy handlu wyłącznie na rynkach spot (19 900 euro na MW). W sierpniu strategia wielorynkowa osiągnęła poziom 56 700 euro na MW. Było to o 22% więcej niż w przypadku dodatniego aFRR (46 500 euro na MW) i o 135% więcej niż przy handlu wyłącznie na rynkach spot (24 100 euro na MW).
Wynik strategii wielorynkowej jest efektem działania Trading Autopilot firmy suena – algorytmicznego systemu handlu energią przeznaczonego dla bateryjnych magazynów energii. Zamiast z góry przypisywać magazyn do jednego rynku, system na bieżąco sprawdza, gdzie magazyn może przynieść największy przychód – od usług bilansujących FCR i aFRR po aukcje dnia następnego, aukcje wewnątrzdzienne i ciągły handel energią.
System wykorzystuje w tym celu m.in. prognozy pogody i zapotrzebowania na energię, przewidując, kiedy produkcja energii z wiatru i słońca osiągnie szczyt, kiedy wzrośnie zużycie oraz jak mogą kształtować się ceny. Następnie kieruje moc magazynu tam, gdzie potencjał przychodowy jest najwyższy, jednocześnie uwzględniając ograniczenia techniczne instalacji, takie jak stan naładowania, sprawność czy liczba cykli.
– Wyniki te są efektem symulacji, a nie rzeczywistych transakcji handlowych. Pokazują jednak wartość, jaką może przynieść elastyczne zarządzanie magazynem energii oraz dynamiczne wykorzystywanie różnych źródeł przychodów. W praktyce coraz ważniejsze będzie nie tylko posiadanie magazynu energii, ale także zdolność do podejmowania właściwych decyzji we właściwym czasie – komentuje Torben Voss, ekspert suena energy ds. rynków międzynarodowych i dodaje: – To właśnie możliwość łączenia różnych segmentów rynku sprawia, że nasza symulacja przewyższa wyniki każdej ze strategii jednorynkowych. To pokazuje, jak istotne dla ekonomiki magazynów energii może być elastyczne zarządzanie nimi i wykorzystywanie zmieniających się warunków rynkowych.
Nie „więcej baterii”, ale „więcej elastyczności”
Rosnąca moc OZE, rozwój wielkoskalowych magazynów, coraz większa liczba instalacji prosumenckich oraz rozwój Rynku Bilansującego tworzą fundamenty nowego segmentu polskiej energetyki – rynku elastyczności. W kolejnych latach nie będzie więc chodziło wyłącznie o to, ile magazynów energii zostanie zbudowanych. Równie ważne będzie to, jak będą zarządzane i jak szybko będą mogły reagować na zmieniające się warunki systemowe
i rynkowe. Dlatego kolejny etap rozwoju polskiego rynku magazynów energii można opisać nie jako „więcej baterii”, ale jako „więcej elastyczności”. To właśnie ona będzie łączyć rosnącą produkcję energii z OZE z potrzebą stworzenia stabilnego, bezpiecznego i efektywnego systemu elektroenergetycznego.